Poznaj moją odpowiedź.
Wiele lat temu pracowałam na etacie, jednak z czasem zauważyłam, że ten sposób zarabiania pieniędzy miał więcej minusów niż plusów. Jednym z nim były m.in. ograniczenia zarobkowe, nie miałam takiej możliwości, aby każdego następnego miesiąca zarabiać coraz więcej, a w tym czasie miałam wiele wydatków, kredyt do spłacenia.
Kiedy pracujemy u kogoś, to bardzo często wiele decyzji podejmuje za nas szef, np. od której do której godziny mamy pracować, kiedy możemy wziąć wolne czy urlop. Zapewne lepiej wybrać się na wypoczynek w czasie kiedy jest ładna pogoda, niż wtedy kiedy mamy akurat wolne, gdzie jest zimno i deszczowo. Jestem mamą i doskonale wiem jak ważne móc uczestniczyć we wszelakich występach naszych pociech szczególnie w okresie przedszkolnym. Niestety są takie sytuacje, gdzie
rodzic ze względu na pracę nie może się zwolnić. Czy możesz wyobrazić sobie co w takiej sytuacji czuje dziecko?
A jak się czuje mama, która musi zaraz po macierzyńskim wracać do pracy? Czy uważasz, że etat to bezpieczeństwo? Warto się nad tym dłużej zastanowić, gdyż z drugiej strony mamy okres wypowiedzenia np. jeden miesiąc i to co jest pewne wtedy, to najbliższy
miesiąc, który mamy przed sobą. Niestety wiele osób w obecnym czasie mogło tego doświadczyć, gdyż straciło z dnia na dzień pracę. Odeszły już te czasy, kiedy mogliśmy mieć stałą pracę. Można powiedzieć, że stała to może być pensja, gdyż rzadko zdarza się, że z miesiąca na miesiąc możemy zarabiać coraz więcej. Czy zawsze mamy możliwość rozwoju? Czy jesteśmy doceniani? Czy mamy możliwość awansu? W moim przypadku przyszedł taki moment, że poczułam szklany dach nad sobą.
Pomyśl o swoich dzieciach, o ich przyszłości, np. o studiach, pomyśl o swojej emeryturze, o wymarzonym domu, aucie czy wakacjach. Może pracujesz na zmiany i nie masz czasu dla siebie i dla swojej rodziny, być może kolejną Wigilię, Nowy Rok spędzasz w pracy i nie jesteś zadowolony z tego, a może masz niesympatycznego szefa i nie lubisz pracy, którą wykonujesz, a może ledwo starcza Ci od wypłaty do wypłaty.
Czy jest alternatywa? Tak, ja już poznałam.